29.05.2026
„Zawsze wychodził z tego zwycięsko. Nigdy wiary nie stracił” – mówił w rozmowie z Marcinem Jarzembowskim z Biura Prasowego Diecezji Bydgoskiej – ks. prof. Bogdan Czyżewski w 45. rocznicę śmierci bł. Stefana Wyszyńskiego. Znawca życia Prymasa Tysiąclecia podkreślił, że mimo więzienia, upokorzeń i prób złamania przez komunistów, pozostał człowiekiem wolnym wewnętrznie, wiernym Chrystusowi, Kościołowi i ojczyźnie.
Ksiądz prof. Bogdan Czyżewski zwrócił uwagę, że z osobistych zapisków kard. Wyszyńskiego wyłania się postać „wielkiego człowieka, naprawdę świętego”, który był „tytanem pracy” i człowiekiem całkowicie oddanym Panu Bogu, Matce Bożej oraz ludziom. Jak podkreślił, prymas potrafił rozmawiać z każdym – zarówno z dziećmi, jak i ludźmi wykształconymi czy starszymi. – Z każdym znajdował wspólny mianownik i to fascynowało innych ludzi, przyciągało ich do niego – zaznaczył.
Rozmówca przypomniał również, że droga bł. Stefana Wyszyńskiego nie była związana z osobistymi ambicjami, ale z posłuszeństwem Kościołowi. Po wojnie chciał pracować naukowo we Włocławku, jednak decyzją papieża Piusa XII został biskupem lubelskim, a później prymasem Polski. – Ojcu Świętemu się nie odmawia – wspominał słowa kard. Augusta Hlonda ks. prof. Czyżewski, wskazując, że przyszły prymas przyjął swoją misję „w duchu posłuszeństwa”.
W rozmowie wiele miejsca poświęcono także cierpieniu, którego doświadczał kard. Wyszyński. Ksiądz prof. Bogdan Czyżewski przypomniał słynne „Non possumus”, będące sprzeciwem wobec ingerencji władz komunistycznych w życie Kościoła. Podkreślił jednak, że prymas jednocześnie szukał dialogu. – To był człowiek naprawdę dialogu z komunistami. Nie dlatego, żeby zgadzać się z ich patrzeniem na świat, ale żeby odnajdywać wspólny język – mówił.
Szczególnym doświadczeniem były trzy lata więzienia w odosobnieniu. Jak zaznaczył ks. prof. Czyżewski, nazywanie tego internowaniem jest niewystarczające. – On był w prawdziwym więzieniu, oddzielony od najbliższych, od chorego ojca, od swoich diecezjan – podkreślił. Wspominał także dramatyczne warunki, w których kardynał żył, oraz cenzurowaną korespondencję z rodziną.
Zdaniem kapłana siłą Prymasa Tysiąclecia była głęboka wiara i maryjność. Wspomniał m.in. pobyt w Rywałdzie, gdzie kard. Wyszyński wyrył na ścianach stacje Drogi Krzyżowej. – Odprawiał prawdziwą Drogę Krzyżową Chrystusa, ale też swoją Drogę Krzyżową – mówił. Dodał, że szczególne znaczenie miało oddanie się Maryi w Stoczku Klasztornym 8 grudnia 1953 roku.
Ksiądz prof. Bogdan Czyżewski przypomniał również związki kard. Wyszyńskiego z Bydgoszczą i koronację obrazu Matki Bożej Pięknej Miłości na Szwederowie. Jak zauważył, prymas bardzo pragnął odbudowy wiary w narodzie po latach ateizacji i komunistycznej indoktrynacji. – Dzisiaj sytuacja niekiedy się powtarza. Może nie tyle ktoś wyrywa Boga z serca młodych ludzi, co oni sami odwracają się od Pana Boga – ocenił. Jednocześnie wskazał, że przesłanie prymasa pozostaje nadal aktualne.
Rozmówca podkreślił także ogromne znaczenie miłości kard. Wyszyńskiego do ojczyzny. – „Kiedy powiedzą wam, że zdradziłem ojczyznę – nie wierzcie, bo zawsze byłem jej wierny i zawsze ojczyznę kochałem” – przypomniał słowa Prymasa Tysiąclecia. Jak dodał ks. prof. Czyżewski, jego głos również dziś wybrzmiewałby „bardzo mocno i bardzo odważnie”.
Na zakończenie kapłan przyznał, że osobiste spotkanie z duchowym dziedzictwem kard. Wyszyńskiego stało się ważną częścią jego życia i kapłaństwa. – Ta odwaga wiary, miłość do Maryi i to, żeby nigdy nie odwrócić się od Boga – to jest dla mnie najważniejsze przesłanie – powiedział.
W Bydgoszczy trwają obchody 60. rocznicy koronacji obrazu Matki Bożej Pięknej Miłości. Miała ona miejsce 29 maja 1966 roku.
Ksiądz infułat prof. dr hab. Bogdan Czyżewski – patrolog z archidiecezji gnieźnieńskiej, profesor Wydziału Teologicznego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Specjalizuje się w badaniach nad antykiem chrześcijańskim. Jest prezesem Sekcji Patrystycznej.
Biuro Prasowe Diecezji Bydgoskiej
Marcin Jarzembowski



