29.08.2026

„Niektóre sprawy rozwiązuje się przez chodzenie” – przypomniał ks. dr Wojciech Ciołek, kapelan Bydgoskiej Drogi św. Jakuba, podczas II Festiwalu Camino w Bydgoszczy. Spotkanie pielgrzymów z miasta i całej Polski stało się opowieścią o drodze, która prowadzi nie tylko do Santiago de Compostela, lecz także ku drugiemu człowiekowi, własnej historii i duchowej wolności.

Festiwal rozpoczęła Msza św. w bydgoskiej katedrze pod przewodnictwem biskupa Krzysztofa Włodarczyka. Homilię wygłosił ks. prof. Piotr Roszak, przekonując, że Camino jest „podróżą do wnętrza Kościoła”, bo właśnie z jego wnętrza najlepiej można usłyszeć przekaz prawdy. Przypomniał, że średniowieczni pielgrzymi wyruszali przede wszystkim, by się modlić. Odwołując się do Portyku Chwały w Santiago, wskazał, że wysiłek i rany pielgrzyma nie są przegraną, ale znakiem drogi do tego, co wartościowe.

W Domu Polskim osobiste świadectwa spotkały się z filozofią, teologią i psychologią. Był też czas na rozmowy, wspomnienia oraz hiszpańskie smaki.

Dominika Kiprowska opowiedziała o półrocznej wędrówce z Legionowa do Santiago, Muxíi i Finisterry. W ciągu 175 dni przeszła blisko 4600 kilometrów. Droga, podjęta w intencji dziadka, zmieniła sens, gdy podczas pielgrzymki otrzymała wiadomość o jego śmierci. Po pogrzebie wróciła na szlak. – Za każdym razem był powód modlitwy: o poproszenie lub o podziękowanie za coś, co się wydarzyło w moim życiu – mówiła.

Jej opowieść była również świadectwem niezwykłej pomocy spotykanych osób: rodzin przyjmujących ją pod dach i pielgrzymów wspierających w trudnych chwilach. – Bez takich ludzi, otwartych, z otwartymi sercami, nie udałoby się – podkreśliła. Camino pokazało jej, że samotność nie musi oznaczać osamotnienia.

Profesor Krzysztof Stachewicz spojrzał na Camino z perspektywy filozofii. Przypomniał, że człowiek jest bytem w drodze – rozwija się, szuka swej pełni i potrzebuje celu. Kontrastował postawę pielgrzyma z ponowoczesnymi figurami spacerowicza, włóczęgi i turysty, które często poszukują jedynie wrażeń. – Początek jest zawsze najtrudniejszy. Nie dojść, ale ruszyć. Dać ten pierwszy krok. Bo ten pierwszy krok nie jest krokiem nóg, ale serca – cytował pisarza Wiesława Myśliwskiego.

Filozof podkreślił, że chodzenie może uwalniać od codziennego pośpiechu i porządkować myśli. W jego ujęciu pielgrzymowanie jest drogą ku pełniejszemu człowieczeństwu. – Nie w logice jest prawda u człowieka, lecz w jego sercu – przywołał za Sebastianem Kołodziejczykiem.

Doktor Przemysław Gorzelak mówił o terapeutycznej sile drogi. Przywołał własne doświadczenie pielgrzymki z Marcinem, mężczyzną wychodzącym z więzienia. Wędrówka stała się dla niego początkiem powrotu do codzienności i pracy nad sobą. – Próg nie był przeszkodą, tylko stopniem – mówił psycholog, opisując program wsparcia młodych byłych więźniów przez pielgrzymkę, obecność mentora, szkolenia i pomoc w podjęciu pracy.

„Mądrości nie można pożyczyć. Trzeba przejść samemu tę drogę, samemu dostać na nogach pęcherze” – zaznaczył Gorzelak. Jego wystąpienie pokazało, że Camino może stać się miejscem rozmowy, odzyskiwania zaufania i odkrywania własnej sprawczości.

Ksiądz prof. Piotr Roszak rozwinął wątek duchowych źródeł Camino. Mówił o modlitwie, pokucie, czci dla św. Jakuba i naśladowaniu apostoła. Wskazał, że trud pielgrzymowania nie jest celem samym w sobie, lecz drogą odzyskiwania wolności. – Od tego, co zewnętrzne, od uwalniania się od różnych przeszkód (idziemy) do tego, co wewnętrzne” – mówił, zapowiadając Rok Święty Compostelański 2027.

Natomiast o wspólnocie pielgrzymów mówił ks. Dariusz Doburzyński. Przywołał historie gospodarzy, współtowarzyszy drogi i ludzi, z którymi mimo językowych barier rodziła się przyjaźń. – Szlak pielgrzymi jest tam, gdzie jest pielgrzym – zaznaczył. Jego świadectwo przypominało, że Camino nie jest samotnym zdobywaniem kilometrów. – Zawsze jest jakiś cel, jest jakaś wędrówka i jest pewna wspólnota – dodał.

Festiwal miał ważny prolog już 28 sierpnia, gdy jego uczestnicy obejrzeli film „Camino dla opornych” – historię młodego człowieka, który zamiast więzienia podejmuje 2000-kilometrową drogę do Santiago. – Żeby stać się diamentem, najpierw trzeba przejść przez ogień – cytował film ks. dr Wojciech Ciołek. II Festiwal Camino pokazał, że przemiana dokonuje się krok po kroku – w drodze, w spotkaniu i w odwadze, by ruszyć dalej. Ultreia!

Biuro Prasowe Diecezji Bydgoskiej
Marcin Jarzembowski
Zdjęcia: Wiesław Kajdasz

print