30.08.2026
W niedzielę, 30 sierpnia, w Katedrze świętego Marcina i świętego Mikołaja w Bydgoszczy rozpoczęły się uroczystości pożegnalne śp. ks. infułata Stanisława Kotowskiego – wieloletniego proboszcza, kapłana oddanego Kościołowi, ludziom i miejscu, które przez szesnaście lat było jego domem.
Wieczornej Mszy św. przewodniczył ks. kanonik Tomasz Cyl, wikariusz generalny diecezji bydgoskiej. W katedrze zgromadzili się kapłani, rodzina zmarłego – na czele z jego bratem, ks. prałatem Piotrem – Kotowskim, przyjaciele, bliscy, parafianie, bydgoszczanie oraz liczni znajomi. Przyszli, by modlić się, dziękować i pożegnać człowieka, którego obecność na trwałe wpisała się w życie miasta i diecezji.
Homilię wygłosił ks. Sławomir Bar CM, dziekan ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy. Już na początku mówił o bólu i zaskoczeniu, jakie przyniosła śmierć kapłana. – Nikt z nas nie spodziewał się dzisiejszego spotkania w tej świątyni. Jesteśmy w tym miejscu, bo zaprosiła nas, o dziwo, nasza siostra śmierć, tak jak mówił święty Franciszek – powiedział.
Przypomniał, że ks. Stanisław odszedł w niedzielny poranek, tydzień wcześniej, w bydgoskim Szpitalu Uniwersyteckim nr 1 im. dr. Antoniego Jurasza. Podkreślał jednak, że liturgia żałobna nie jest jedynie czasem rozstania, lecz także dziękczynienia. – Pan Bóg wezwał nas tu dzisiaj, aby podziękować. Aby dziękować, bo Eucharystia to dziękczynienie. Dzisiaj dziękujemy za piękne i szlachetne życie kapłana – mówił.
Kaznodzieja zwrócił uwagę, że to właśnie ks. infułat Stanisław Kotowski zgromadził dziś wszystkich przy ołtarzu, przy Eucharystii, która jest źródłem łaski i nadziei. – Za to, Stanisławie, Ci dziękujemy, że nas tu gromadzisz – wybrzmiało w katedrze.
W homilii wiele miejsca poświęcono niezwykłej więzi zmarłego proboszcza z bydgoską katedrą. Ksiądz Sławomir Bar CM przypomniał, że przez szesnaście lat ks. Stanisław Kotowski troszczył się o świątynię z ogromną uwagą, miłością i odpowiedzialnością. – Gdy widzimy tutaj na ścianach, w zakrystii, na placu rękę, oko gospodarza, możemy także znaleźć setki odcisków stóp i rąk księdza Stanisława, bo przez 16 lat pielęgnował, dbał, chodził, patrzył, obserwował, zmieniał – podkreślił.
Słowa homilii niosły przede wszystkim chrześcijańską nadzieję. Kapłan przypomniał słowa św. Jana Pawła II, który wobec śmierci ojca jednego z księży miał powiedzieć cicho: „To tylko przejście”. Tę myśl uczynił osią swojego rozważania. – W naszym przeżywaniu śmierci na pierwszy plan wysuwa się nie przejście, ale odejście. A Pan Jezus mówi o swoim przyjściu. (…) My przeżywamy odejście, a nasz zmarły Stanisław przeżywa przejście. My rozstanie, a on spotkanie – mówił.
Ksiądz Bar dodał, że Chrystus wprowadza człowieka z ziemskiej świątyni do „katedry niebieskiej”. – Śmierć to nie koniec. To dla nas, osób wierzących, zmiana adresu zamieszkania – powiedział, prosząc, by nowym adresem ks. Stanisława była „katedra w niebie”. Przywołał również słowa poety ks. Jana Twardowskiego: „On nie umarł. On tylko wymknął się naszym oczom”.
W dalszej części homilii mówił o krzyżu codziennego życia i naśladowaniu Chrystusa. Zwracając się do zmarłego, powiedział: – Ty już wiesz, jak brać krzyż codziennego życia na swoje barki i iść. Dziś wiesz, jak naśladować Jezusa Chrystusa.
Wspomnienie o ks. infułacie Stanisławie Kotowskim było również wspomnieniem o jego serdeczności i wrażliwości na potrzebujących. – Uśmiechnięty, dobry, serdeczny, wrażliwy i zatroskany o świątynię, o to szczególne miejsce obecności Boga, ale też i o ludzi – mówił ks. Sławomir Bar CM. Przywołał konkretne sytuacje, kiedy zmarły kapłan troszczył się o człowieka, który nie miał butów, o pogorzelców, o osoby szukające wsparcia, lekarza, pomocy i życzliwego prowadzenia.
Najbardziej poruszające słowa padły pod koniec homilii. – Poszedł do szpitala, a trafił do nieba. W to wierzymy i ufamy. Tak po prostu, po naszemu – dodał ks. Bar. Modlił się, by miłosierny Bóg przyjął duszę zmarłego kapłana do domu Ojca, a słowa pożegnania zamknął wezwaniem: drogi księże Stanisławie, sługo dobry i wierny, wejdź do radości swojego Pana.
Przed błogosławieństwem słowo pożegnania wygłosił ks. kanonik Tomasz Cyl, wikariusz generalny diecezji bydgoskiej. Podziękował wszystkim za modlitwę, obecność i zjednoczenie z Chrystusem w Komunii Świętej w intencji śp. ks. infułata Stanisława Kotowskiego. Rodzinie zmarłego przekazał wyrazy duchowej bliskości oraz zapewnienie o modlitwie, prosząc dla niej o łaskę wiary, nadziei i miłości, która pozwoli kiedyś spotkać się w domu Ojca.
Wikariusz generalny podkreślił, że rozpoczęcie uroczystości pogrzebowych w niedzielę – w dzień Zmartwychwstania Pańskiego – ma szczególną wymowę. – To znak zwycięstwa Tego, który śmierć już pokonał – powiedział. Przypomniał, że krzyż wpisany w ludzkie życie ma sens, ponieważ umarł na nim Chrystus.
W imieniu kapłanów diecezji bydgoskiej i współbraci z Kapituły Katedralnej ks. Tomasz Cyl skierował do zmarłego słowa wdzięczności. – Wielkie Bóg zapłać księdzu Stanisławowi za świadectwo jego życia, za to, że był naszym prepozytem, za to, że dbał o Matkę Kościołów w diecezji bydgoskiej i za to, że z tej katedry pokazuje nam drogę, jak mówił dzisiejszy homilista, do katedry niebieskiej.
W osobistym wspomnieniu mówił o drogach kapłańskiego życia, które przedziwnie splotły się z drogą ks. Stanisława. Przypomniał jego zaangażowanie w organizowanie Katolickiej Szkoły im. św. Wojciecha, pomoc przy budowie szkoły-pomnika, życzliwość okazywaną w czasie pracy w kurii oraz szczególne nabożeństwo do Matki Bożej Pięknej Miłości. Wspominał także ostatnie spotkanie w domu ks. infułata. – Jak zawsze byłeś z jednej strony pełen humoru, radości, dowcipu, ale z drugiej strony pokazałeś, jak niesiesz swój krzyż, jak odpowiedzialnie patrzysz na to, co cię czeka – powiedział.
Ksiądz kanonik Tomasz Cyl, przywołując słowa św. Pawła, dziękował zmarłemu za życie złożone Bogu w ofierze. – Dziękuję Ci za to, że oddałeś swoje ciało, swoje życie na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną jako wyraz Twojej rozumnej służby Panu Bogu – mówił. Wskazał na miłość ks. Stanisława do Chrystusa i Kościoła, do spotykanego człowieka, do bydgoskiej katedry, ale także do wcześniejszych wspólnot, którym służył. – Dzisiaj, chociaż widzimy tu trumnę z ciałem księdza infułata, to wierzymy, że Chrystus zwyciężył również w jego życiu i daje mu szczęście na wieki – zakończył wikariusz generalny diecezji bydgoskiej.
Ksiądz infułat Stanisław Kotowski urodził się 8 listopada 1953 roku w Bydgoszczy. Po ukończeniu II Liceum Ogólnokształcącego w Bydgoszczy w 1973 roku wstąpił do Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie.
W prośbie skierowanej do Prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego o przyjęcie do seminarium napisał: „Czując bowiem w sobie głos Chrystusa: «Pójdź za Mną», szczerze pragnę to wezwanie w pełnej poświęcenia i ofiary posłudze kapłańskiej, dla większej chwały Bożej i dla dobra bliźnich zrealizować”.
Święcenia diakonatu przyjął 15 kwietnia 1978 roku z rąk bp. Jana Czerniaka. Święcenia kapłańskie otrzymał 24 maja 1979 roku z rąk bp. Jana Michalskiego w katedrze gnieźnieńskiej.
Jako wikariusz posługiwał w parafiach: św. Jakuba Apostoła w Wągrowcu w latach 1979–1982, św. Marcina Biskupa w Szubinie w latach 1982–1983, Świętego Ducha w Inowrocławiu w latach 1983–1986 oraz Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy w Bydgoszczy w latach 1986–1992.
Był proboszczem parafii św. Wojciecha w Stodołach w latach 1992–1993, parafii Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej w Bydgoszczy w latach 1993–2010, a następnie parafii katedralnej św. Marcina i św. Mikołaja w Bydgoszczy, którą prowadził od 2010 do 2026 roku.
W przeszłości pełnił urząd dziekana. Był prepozytem Kapituły Katedralnej Diecezji Bydgoskiej oraz jej kanonikiem gremialnym, prałatem i infułatem. Od 1 września 1998 roku był kapelanem Policji. Służył również jako opiekun duchowy Towarzystwa Miłośników Miasta Bydgoszczy oraz duszpasterz Związku Sybiraków czy prawników i adwokatów.
W jednej ze swoich homilii w katedrze mówił: „We wszystkich życiowych wskazówkach, jakich udziela nam Jezus, wzywani jesteśmy do czujności w modlitwie, gotowości stanięcia przed Nim”. Dziś te słowa brzmią szczególnie mocno.
Dalsze uroczystości pogrzebowe odbędą się w poniedziałek, 31 sierpnia. Mszy Świętej o godz. 11.00 w katedrze będzie przewodniczył ordynariusz diecezji bydgoskiej, bp Krzysztof Włodarczyk. Po Eucharystii nastąpi przejazd na Cmentarz Nowofarny przy ul. Artyleryjskiej w Bydgoszczy.
Uroczystości zarówno z katedry, jak i z cmentarza będą transmitowane przez media diecezji bydgoskiej na kanale YouTube oraz na Facebooku.
Biuro Prasowe Diecezji Bydgoskiej
Marcin Jarzembowski



