09.09.2026
„W komunikacji podczas liturgii taka postawa nabiera znaczenia mistagogicznego” – mówił bp Rudolf Pierskała, biskup pomocniczy diecezji opolskiej, który przewodniczył porannej Mszy św. z Jutrznią w bydgoskiej katedrze. Była ona sprawowana z udziałem uczestników 61. Sympozjum Wykładowców Liturgiki na Wydziałach Teologicznych i w Wyższych Seminariach Duchownych w Polsce.
Nawiązując do Ewangelii o błogosławieństwach i przekleństwach, bp Pierskała zwrócił uwagę na pozornie drugorzędny szczegół opisu Łukasza: „Jezus podniósł oczy na swoich uczniów i mówił”. Właśnie ten gest stał się dla kaznodziei punktem wyjścia do refleksji nad znaczeniem komunikacji niewerbalnej w liturgii. – Podniósł oczy, to znaczy patrzył na uczniów i mówił. Niby normalna i naturalna postawa ludzka, gdy mówię do kogoś, to patrzę na niego. Natomiast, gdy ktoś do mnie mówi, to ja także patrzę na mówiącego – zauważył.
Jak podkreślił, w liturgii zwykły ludzki gest nabiera szczególnego znaczenia. – W komunikacji podczas liturgii taka postawa nabiera znaczenia mistagogicznego, komunikacji interpersonalnej, która jest istotna w przekazie liturgicznym – powiedział.
Biskup Rudolf Pierskała wskazał przy tym na dwie skrajności, które mogą pojawić się w zachowaniu celebransa. Pierwszą jest uporczywe kontrolowanie wiernych wzrokiem. – Koncentrując uporczywie wzrok na niektórych parafianach czy zwłaszcza parafiankach może wywołać niezręczne emocje, konsternację – zauważył. Zwrócił też uwagę na sytuację odwrotną, gdy kapłan może czuć się „sterroryzowany uporczywym wzrokiem na niego skierowanym”.
Drugą skrajnością jest natomiast brak kontaktu wzrokowego z wiernymi. Kaznodzieja przywołał sytuację, w której celebrans wypowiada słowa „Pan z wami”, ale zamiast spojrzeć na zgromadzonych i oczekiwać ich odpowiedzi, zajmuje się poszukiwaniem kolejnych tekstów w księgach liturgicznych. Podobnie – jak zauważył – może dziać się przy wezwaniu „módlmy się” czy w dialogu poprzedzającym prefację. -Jeżeli celebrans pozdrawiając wiernych: „Pan z wami” nie patrzy na nich i nie czeka na ich odpowiedź, ale patrzy na ambonkę i już szuka wzrokiem intencję mszalną– mówił bp, wskazując w ten sposób na znaczenie przygotowania celebransa do liturgii.
Szczególne miejsce w homilii zajęła refleksja nad wyrazem twarzy. – W niewerbalnej komunikacji wyrazem twarzy możemy budować duchowe mosty między sobą – powiedział hierarcha. Jak wyjaśnił, czasem nie potrzeba żadnych słów: „Nie trzeba nic mówić, wystarczy uśmiech, a już zbudowaliśmy most między sobą”. Biskup Pierskała przeciwstawił temu surowy i groźny wyraz twarzy, który może tworzyć dystans i budzić obawę przed zwróceniem się do drugiego człowieka. – Pogodna twarz już zbudowała most nic nie mówiąc – podkreślił.
Kończąc tę część refleksji, biskup powrócił do ewangelicznego obrazu Jezusa, który „podniósł oczy na swoich uczniów”. W tym geście dostrzegł nie tylko przykład właściwej komunikacji, ale także objawienie Bożego spojrzenia na człowieka. – Ten sposób patrzenia Jezusa, to Jego podnoszenie oczu to cudowna opowieść o sercu Ojca. Nie tak widzi Bóg jak widzi człowiek, który patrzy na to co zewnętrzne, a Bóg patrzy na serce – powiedział.
Po Mszy św. uczestnicy sympozjum wysłuchali wykładu ks. kanonika Leszka Chudzińskiego poświęconego historii Bydgoszczy oraz bydgoskiej katedry. Spotkanie liturgistów było okazją nie tylko do refleksji nad liturgią, ale także do poznania historii miejsca, w którym sprawowana była Eucharystia.
Biuro Prasowe Diecezji Bydgoskiej
Marcin Jarzembowski


