23.09.2026
„Nie zasłaniać sobą Jezusa, ale podprowadzać do Niego” – wskazał bp Krzysztof Włodarczyk podczas Mszy Świętej w kościele św. Andrzeja w Patras. Ordynariusz diecezji bydgoskiej modlił się z uczestnikami Oazy Rekolekcyjnej Ewangelizacji dla Małżeństw, odbywającej się w Oinoi niedaleko Aten. Rekolekcje po raz drugi zorganizowała Diakonia Wychowawcza Ruchu Światło-Życie.
W homilii bp Włodarczyk wskazał św. Andrzeja Apostoła jako wzór ewangelizatora. Przypomniał, że był on pierwszym powołanym uczniem Chrystusa, a także pierwszym, który po spotkaniu z Jezusem przyprowadził do Niego drugiego człowieka. – Spotkanie Jezusa nie było dla niego wyizolowaniem się od innych i przeżywaniem szczęścia ze spotkania z Jezusem, ale rodziło w nim pragnienie, żeby iść i o Jezusie powiedzieć – zauważył hierarcha.
Jak podkreślił, początkiem ewangelizacji jest osobista relacja z Chrystusem. – Idzie ewangelizować ten, który spotkał Jezusa, wszedł z Nim w relację. Początkiem jest relacja, o której chce się potem mówić innym i wtedy jest się tym posłanym – mówił.
Biskup przestrzegł jednocześnie przed sprowadzaniem chrześcijaństwa wyłącznie do systemu nakazów i zakazów. Zaznaczył, że centrum wiary stanowi osoba Jezusa Chrystusa oraz doświadczenie Jego miłości, męki, śmierci i zmartwychwstania. – Najważniejsze jest wydarzenie spotkania z Jezusem i odkrycie osoby Jezusa: kim On dla mnie jest. Konsekwencją tego spotkania i doświadczenia Jego miłości jest to, że idę za Nim – powiedział.
Nawiązując do hasła obecnego roku pracy duszpasterskiej „Uczniowie – misjonarze”, bp Włodarczyk przypomniał, że chrześcijanin pozostaje jednocześnie uczniem Jezusa i osobą posłaną do innych. W tym kontekście przywołał przykład św. Andrzeja, który prowadził ludzi do Chrystusa, nie stawiając siebie w centrum. – Święty Andrzej nie zasłania Pana Jezusa. Jest bardzo dyskretnie obecny na kartach Pisma Świętego. A jeżeli jest już obecny, to zawsze w odpowiednim momencie wchodzi i pokazuje na Jezusa. On jest Panem, On jest Zbawicielem – zaznaczył.
Jako przykład takiej postawy przywołał scenę rozmnożenia chleba. Gdy apostołowie zastanawiali się, jak nakarmić tłumy, Andrzej zauważył chłopca mającego pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby. Przyniósł je Jezusowi, a Chrystus dokonał cudu rozmnożenia. – To jest ta postawa ewangelizatora: przynieść Panu Bogu to, co masz. Nawet jeśli wydaje się, że to śmiesznie mało, że nic z tego nie będzie, że nie dasz rady. I pozwolić, aby Pan Jezus uczynił cud – powiedział bp Włodarczyk.
Ordynariusz diecezji bydgoskiej przyznał, że ewangelizator może mieć poczucie niewystarczającego przygotowania. Wspomniał własne doświadczenie związane z formacją ewangelizacyjną, gdy po ukończeniu jednego z kursów miał podjąć się jego prowadzenia. Jak zaznaczył, człowiek może długo czekać, aż poczuje się wystarczająco kompetentny. – Zawsze będziesz czuł, że się nie nadajesz. A właśnie trzeba przynieść, tak jak ten Andrzej, coś niewiele, ale przyjść do Jezusa i On resztę zrobi – zaznaczył.
W dalszej części homilii bp Włodarczyk odwołał się do wskazań sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego dotyczących ewangelizacji. Za ważny warunek misji uznał osobiste doświadczenie przebaczenia i miłosierdzia Boga. – Jeśli doświadczę miłosierdzia Bożego, widzę, jak ono mnie przemienia, jak staję się nowym człowiekiem. To jest ten cud, który widzę i wtedy rzeczywiście idę mówić o tym innym – powiedział.
Podkreślił również, że ewangelizator nie powinien czekać, aż inni sami do niego przyjdą. – Jest ta dynamika: masz iść. Idź. Nie zostawaj tutaj – apelował.
Trzecim elementem wskazanym przez biskupa była modlitwa za osoby, do których chrześcijanin zostaje posłany. – Trzeba się modlić za tych, do których masz pójść, żeby właśnie otoczyć ich modlitwą – zaznaczył.
W czasie pobytu w Patras uczestnicy rekolekcji odwiedzili także bazylikę metropolitalną Greckiego Kościoła Prawosławnego św. Andrzeja Apostoła, związaną z miejscem jego męczeńskiej śmierci i przechowującą jego relikwie.
W Oazie Rekolekcyjnej Ewangelizacji dla Małżeństw uczestniczy kilka małżeństw z różnych stron Polski oraz ks. dr Tomasz Kalociński.
Biuro Prasowe Diecezji Bydgoskiej
Marcin Jarzembowski



