28.10.2026

„To był bardzo jednoczący czas dla małżeństwa” – powiedzieli Monika i Krzysztof z Krakowa, którzy byli uczestnikami pielgrzymki diecezji bydgoskiej na Maltę. Dla młodego Remigiusza z Bydgoszczy ważnym przeżyciem była możliwość służenia przy ołtarzu w najważniejszych maltańskich kościołach. Ponad siedemdziesięciu pielgrzymów, którym przewodniczył bp Krzysztof Włodarczyk, poznawało miejsca związane z historią chrześcijaństwa i św. Pawłem. Codzienne Eucharystie i homilie pomagały im przeżywać tę podróż jako wspólną drogę wiary.

Monika oraz Krzysztof zwracali uwagę, że wiarę na Malcie widać nie tylko w kościołach. – Przy wejściach do domów są figurki Matki Bożej, Pana Jezusa i wielu świętych. Nikt nie wstydzi się wiary ani krzyża – opowiadali. Cieszyły ich także spokój oraz życzliwość mieszkańców. Pielgrzymowanie stało się dla małżonków okazją do bycia razem, a także do poznania innych uczestników.

Remigiusz przyjechał z Bydgoszczy, by zobaczyć Maltę i poznać jej historię oraz związki ze św. Pawłem. Jest uczniem Zespołu Szkół Katolickich – Pomnika Jana Pawła II katolickiej i służy jako ministrant w swojej parafii. Świętego Polaka nazywa wzorem do naśladowania. Na wyspie zaskoczyła go liczba kościołów i ich odmienny od polskiego wystrój – mozaiki, obrazy, a także bogate zdobienia. Możliwość służenia w jednej z bazylik uznał za spełnienie marzenia wielu ministrantów.

Dla cioci Remigiusza – Anetty – osobistym spotkaniem z pięknem okazała się wizyta w Katedrze św. Jana w Valletcie. Wcześniej słuchała audycji poświęconej obrazowi Caravaggia „Ścięcie św. Jana Chrzciciela” i marzyła, by zobaczyć dzieło na własne oczy. – Marzenie się spełniło. Jeśli taka jest wola Boga, to zawsze trzeba wierzyć do końca, że wszystko się w życiu uda – mówiła. Podkreślała też, że słowa kapłanów z homilii głęboko zapadały jej w sercu.

Wioletta, dla wielu ciocia, uczestniczka pielgrzymki, mówiła o atmosferze wspólnej drogi i zachwycie maltańskimi świątyniami. – Cudowna atmosfera, ludzie, obecność kapłanów, księdza biskupa, no i wszystko to, co zwiedzamy, co możemy zobaczyć na własne oczy – opowiadała. Z kolei Ewa z Hamburga podkreślała, że ważną częścią wyjazdu były codzienne Msze św. i wspólnie spędzony czas. – Każdemu polecam pielgrzymki – zachęcała.

Pielgrzymowanie rozpoczęło się od Mszy św. w kościele św. Teresy z Ávili. Biskup bydgoski Krzysztof Włodarczyk zachęcał, by dobrze wejść w ten wspólny czas i przeżywać go całym sercem. – Najlepszy dzień, najlepszy czas, jaki mamy w życiu, to jest dzisiaj – przypominał. Mówił o chrześcijańskiej gotowości, która nie polega na biernym oczekiwaniu, lecz na uważnym życiu tu i teraz – z otwartością na Boga i drugiego człowieka. Pielgrzymka, zauważył, może pomóc zwolnić i dostrzec dobro obecne w drodze.

W kolejnych dniach uczestnicy modlili się m.in. w kościele św. Franciszka z Asyżu. Ksiądz kanonik Ireneusz Kalaczyński, przewodnik duchowy grupy, a na co dzień proboszcz parafii świętego Rafała Kalinowskiego, przypomniał o św. Janie Pawle II i jego znaczeniu dla Kościoła oraz diecezji bydgoskiej. Zachęcał pielgrzymów, by wracali do papieskiego wezwania „Nie lękajcie się” i pozwalali Chrystusowi działać w swoim życiu. Przypomniał, że św. Jan Paweł II jest patronem województwa kujawsko-pomorskiego.

W Valletcie, stolicy Malty ks. kanonik Tomasz Cyl, wikariusz generalny diecezji bydgoskiej, nawiązał do Psalmu 24: „Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia”. Przedstawił pielgrzymowanie jako drogę ku Bogu i przypomniał o ewangelizacyjnej misji św. Pawła. Zachęcał, by uczestnicy nieśli Ewangelię do swoich najbliższych środowisk. – Te krańce świata to może twoja, moja rodzina, parafia, nasza diecezja — mówił.

Maltańskie miejsca pomagały pielgrzymom wejść w tę opowieść. W Marsaxlokk zobaczyli kolorowe łodzie luzzu, a w okolicy Zurrieq popłynęli w rejs po grotach Blue Grotto. Odwiedzili megalityczną świątynie Ħaġar Qim, ogrody Barrakka, Katedrę św. Jana z dziełem Caravaggia. W Mdinie i Rabacie poznawali dawną stolicę wyspy i miejsca związane ze św. Pawłem, w tym jego grotę. Na Gozo nawiedzili sanktuarium Ta’ Pinu, a w Trzech Miastach – Senglei, Cospicui i Birgu – spotkali się z kolejnymi świadectwami maltańskiej historii i religijności.

Edward Niedbalski, szef Euro TiM-u, biura, które zorganizowało pielgrzymkę, zwracał uwagę na bogactwo maltańskiej architektury sakralnej. – To przepiękne miejsce, małe państwo, a ponad 360 kościołów – mówił. Podkreślał, że wiele świątyń z zewnątrz może wydawać się skromnych, ale po wejściu zachwyca barokowymi zdobieniami. Szczególne wrażenie zrobiła na nim Gozo – druga co do wielkości wyspa należąca do Malty, z odmiennym krajobrazem i zabudową z piaskowca.

Ważnym punktem pielgrzymowania były miejsca związane z początkami chrześcijaństwa na Malcie. Podczas powitania proboszcz, przypomniał o pobycie św. Pawła na wyspie i jego spotkaniu z Publiuszem. tradycyjnie uznawanym za pierwszego biskupa tej wyspy oraz świętego Kościoła katolickiego. Wskazywał na głoszenie Ewangelii, powstanie pierwszej wspólnoty chrześcijańskiej oraz troskę o chorych jako znaki apostolskiej obecności Pawła. Maltańskie sanktuaria i kościoły stawały się w ten sposób nie tylko zabytkami, ale także świadectwem wiary przekazywanej przez pokolenia.

W kolejnych homiliach kapłani odnosili biblijne obrazy do codziennych wyborów. Ksiądz Krzysztof Kozłowski, ekonom diecezji, a także proboszcz parafii świętego Jana Apostoła i Ewangelisty w Bydgoszczy, mówił o przypowieści o nieurodzajnym figowcu oraz cierpliwości Boga, który daje człowiekowi czas na nawrócenie. – Bóg nie pragnie naszej zguby. Pragnie, abyśmy żyli – podkreślał. Zachęcał do przebaczenia, pojednania i troski o innych.

Ksiądz Damian Pawlikowski, sekretarz ordynariusza diecezji bydgoskiej i proboszcz parafii NMP Nieustającej Pomocy w Bydgoszczy, celebrując Mszę św. w Bazylice Ta’ Pinu na Gozo, przypomniał, że miłość do bliźniego sprawdza się w konkretnych gestach: telefonie do bliskiej osoby, przeprosinach czy modlitwie za potrzebującego. – Marzymy o rzeczach wielkich, a potrzebne są małe, zwyczajne, codzienne – mówił.

Ksiądz dr Piotr Wachowski, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Kurii Diecezjalnej oraz proboszcz parafii NMP Królowej Męczenników i świętego Jana Pawła II zachęcał pielgrzymów, by prosili Chrystusa o uwolnienie od tego, co odbiera wewnętrzną wolność i pokój. Nawiązując do ewangelicznej sceny uzdrowienia kobiety, mówił o Jezusie, który „nieustannie leczy” i „prostuje” człowieka. Zachęcał, by nie odwracać wzroku od Boga i z ufnością zwracać się do Niego w chwilach słabości. – Nie ma cudów tam, gdzie nie ma wiary. Panie, przymnóż nam wiary – przywołał słowa modlitwy.

Biskup Krzysztof Włodarczyk podsumował wspólną drogę jako czas dziękczynienia, odkrywania własnego powołania i wzajemnej służby. Dziękował uczestnikom za świadectwo wiary, a małżonkom – za przykład wierności oraz codziennego wspierania się. Nawiązując do ewangelicznych obrazów zaczynu i ziarnka gorczycy, zachęcał, by dobro przeżyte na pielgrzymce przenieść do domów i parafii: cierpliwie budować wspólnotę, służyć innym i dawać świadectwo Chrystusa.

W ostatniej homilii ks. kanonik Cyl wrócił do słów z początku pielgrzymki o uważnym przeżywaniu chwili. Zauważył, że uczestnikom udało się zatrzymać na tym, co dzieje się „tu i teraz”, i stworzyć pątniczą rodzinę. – Powrót do domu nie musi oznaczać końca drogi – ślady św. Pawła można podejmować dalej: w rodzinie, parafii i codziennych relacjach – zaznaczył.

Dla jednych Malta stała się spełnieniem długo noszonego marzenia, dla innych okazją do umocnienia małżeńskiej więzi, poznania miejsc, wspólnej modlitwy. Pielgrzymi wracali z doświadczeniem wyspy, na której wiara jest obecna w krajobrazie i codziennym życiu, oraz z zaproszeniem, by to, co odkryli podczas wspólnej drogi, przekładać na małe, zwyczajne gesty.

Biuro Prasowe Diecezji Bydgoskiej
Marcin Jarzembowski

print