17.06.2026
Kilkadziesiąt osób z niepełnosprawnościami wraz ze swoimi opiekunami uczestniczyło w pielgrzymce do Sanktuarium Matki Bożej Pięknej Miłości. Pątnicy przeszli z parafii Świętej Trójcy do Katedry świętego Marcina i świętego Mikołaja, powierzając Maryi swoje intencje, prosząc o potrzebne łaski.
Przed wyruszeniem pielgrzymów powitał duszpasterz osób niepełnosprawnych diecezji bydgoskiej i proboszcz parafii Świętej Trójcy, ks. dr Janusz Tomczak. Podkreślił, że celem wspólnego wędrowania jest nie tylko dotarcie do sanktuarium, ale przede wszystkim umocnienie relacji z Bogiem i nauka miłości od Maryi. – Idziemy z Maryją do Matki Bożej Pięknej Miłości. Chcemy, by pomogła nam kochać. Zabieramy Ją w nasze serca i uczymy się od Niej, jak nasze serce ma wzrastać, by być blisko Jezusa – mówił kapłan.
Szczególną radość uczestników wywołała obecność ordynariusza. Biskup Krzysztof Włodarczyk nie tylko pobłogosławił pielgrzymów, ale także przeszedł z nimi całą trasę prowadzącą do katedry.
Po dotarciu do sanktuarium pątników powitał proboszcz katedry, ks. infułat Stanisław Kotowski. Przypomniał historię cudownego obrazu Matki Bożej Pięknej Miłości, czczonego w Bydgoszczy od XV wieku. – Jesteśmy w miejscu wyjątkowym. To nie tylko katedra, czyli kościół biskupi, ale także sanktuarium. To tu od wieków wierni powierzają Maryi swoje troski i dziękczynienia. Ten wizerunek był szczególnie umiłowany przez bł. kard. Stefana Wyszyńskiego i św. Jana Pawła II, który ponownie ukoronował obraz – przypomniał.
Kapłan zachęcał pielgrzymów, by podczas modlitwy zawierzyli Maryi wszystkie swoje sprawy i wsłuchiwali się w Jej wezwanie: „Zróbcie wszystko, cokolwiek Syn mój wam powie”.
Pielgrzymka odbyła się we wspomnienie św. Brata Alberta Chmielowskiego. Eucharystii w katedrze przewodniczył bp Krzysztof Włodarczyk. Na początku liturgii podziękował uczestnikom za wspólną drogę i podkreślił, że pielgrzymowanie ma sens wtedy, gdy człowiek zna cel swojej wędrówki. – Wiedzieliśmy, po co idziemy. Przyszliśmy do Sanktuarium Matki Bożej Pięknej Miłości z naszymi intencjami, ale także z wdzięcznością. Chcemy te wszystkie sprawy zanieść do Boga przez ręce Maryi – powiedział.
W homilii biskup zwrócił uwagę na znaczenie wysiłku i wytrwałości w życiu chrześcijańskim. – Pielgrzym musi odczuć trud. Nie można być pielgrzymem bez przemierzania drogi. Także w życiu nie zawsze wszystko jest łatwe. Kiedy przychodzą trudności, warto zanieść je do Matki, by pomogła nam nieść nasze ciężary i wypraszała serca czyste, radosne oraz pełne nadziei – mówił.
Nawiązując do wspomnienia św. Brata Alberta, biskup przypomniał jego bezgraniczne zaufanie Bożej Opatrzności i troskę o ubogich. – Możemy nie posiadać wielu dóbr materialnych, ale każdy z nas może mieć wielkie serce. Święty Brat Albert uczy nas, że prawdziwe bogactwo rodzi się z miłości i gotowości do dzielenia się sobą z innymi – podkreślił.
Ordynariusz przywołał również słowa świętego: „Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czyż Jego miłość mogłaby obmyśleć jeszcze coś piękniejszego? Skoro jest chlebem i my bądźmy chlebem”. – Karmimy się Jezusem Eucharystycznym, a więc samą Miłością. Przyjmując Go, uczymy się rozdawać siebie innym. Święty Brat Albert dosłownie dzielił się chlebem z potrzebującymi. My również jesteśmy wezwani, by być „dobrzy jak chleb” dla tych, których spotykamy na swojej drodze – dodał bp Krzysztof Włodarczyk.
Po zakończeniu Mszy Świętej pątnicy spotkali się przy wspólnym posiłku przygotowanym przez Caritas Diecezji Bydgoskiej. Wydarzenie było nie tylko okazją do modlitwy, ale również budowania wspólnoty i wzajemnej życzliwości.
Biuro Prasowe Diecezji Bydgoskiej
Marcin Jarzembowski



