12.09.2026

„Miłość to nie spółka akcyjna. Nie 50 proc. udziału ja i 50 proc. udziału ona, tylko 100 proc. – to wszystko” – mówił bp Krzysztof Włodarczyk podczas rekolekcji dla małżeństw „Podejmij drogę świętości”, które odbywają się 12 i 13 września w Bydgoszczy. W spotkaniu uczestniczy około 50 osób, w większości małżeństw.

Wydarzenie odbywające się w Centrum Edukacyjno-Formacyjnym są czasem modlitwy, formacji i odkrywania na nowo sakramentalnego fundamentu małżeństwa. Ich program obejmuje konferencje, warsztaty, modlitwę różańcową, Koronkę do Bożego Miłosierdzia, Eucharystię, uwielbienie, modlitwę przebaczenia i pojednania oraz modlitwę o uzdrowienie serca i uwolnienie. Ważnym punktem jest także 12-godzinna adoracja Najświętszego Sakramentu „Serce przy Sercu”, a nocą – adoracja Jezusa w ciszy przez małżonków. Rekolekcje zakończy w niedzielę Msza św. z rozesłaniem.

Ksiądz Artur Fura, kapłan diecezji radomskiej, podkreślił, że głównym celem spotkania jest pokazanie małżonkom, na czym powinno opierać się ich wspólne podążanie drogą świętości. – Jedynym solidnym fundamentem, na którym powinno opierać się małżeństwo, to jest, krótko mówiąc, Jezus – powiedział.

Nawiązując do Ewangelii, wskazał na potrzebę „wkopania się w głąb swojego serca” i zbudowania tam trwałego fundamentu. Rekolekcje mają pomóc uczestnikom oddać Jezusowi to, co jest związane z ich historią, zranieniami, uprzedzeniami i trudnymi doświadczeniami, które mogą zamykać człowieka na Bożą łaskę. – Właśnie rekolekcje są tym terenem, kiedy chcemy to wszystko oddać Jezusowi i na tym solidnym fundamencie, jakim jest On, budować po prostu małżeństwo – wyjaśnił ks. Fura. Jak dodał, małżeństw opartych na takim fundamencie bardzo dziś potrzeba, ponieważ bliskość Boga i zaufanie Jemu pozwalają doświadczać Jego prowadzenia.

O codziennym wymiarze świętości mówiła s. Maria Magdalena Sobczyk, założycielka i moderatorka Wspólnoty Sióstr Maryi Królowej Pokoju i Matki Pięknej Miłości oraz inicjatorka Wspólnoty Serce Kecharitomene. Jej zdaniem świętość nie jest czymś odległym od zwyczajnego życia. – Droga do świętości to jest obecność Pana Boga w naszym życiu. W decyzjach, w słowach, uczynkach, w relacjach z bliźnim, w pięknej pracy, w posłudze – zaznaczyła. Podkreśliła, że każdy człowiek jest powołany do życia „serce przy sercu Jezusa”, a obecność Boga powinna przemieniać także sposób patrzenia na drugiego człowieka.

„Świętość to życie z Bogiem w codzienności” – powiedziała s. Maria Magdalena. Dodała, że człowiek, który żyje Bogiem i pozwala, by Jego miłość i pokój były w jego sercu, może następnie „emanować Jego obecnością” i zapraszać innych do miłości oraz świętości.

W programie rekolekcji znalazło się również specjalne słowo bp. Krzysztofa Włodarczyka skierowane do małżonków. Biskup zachęcał ich do powrotu do źródła sakramentalnej miłości i przypomnienia sobie fundamentu, na którym budowali swoje małżeństwo.

Zwrócił uwagę, że miłość małżeńska nie może sprowadzać się jedynie do emocji i uczuć. Przywołał pytanie, które – jak usłyszał kiedyś od benedyktyna o. Karola Meissnera – warto stawiać sobie w małżeństwie: „Co ja robię, jak żyję, żeby małżonka przy mnie stawała się lepsza?” I analogicznie: co robi mąż, aby przy nim żona stawała się lepsza, dojrzalsza i świętsza. – Żeby ta druga osoba stawała się przy mnie świętsza, lepsza, a nie żeby mi było lepiej – tłumaczył bp Włodarczyk. Wskazał w ten sposób na przejście od miłości skoncentrowanej na własnych oczekiwaniach do miłości rozumianej jako postawa i służba drugiej osobie.

Biskup przypomniał również, że programem życia małżeńskiego pozostaje przysięga: miłość, wierność i uczciwość małżeńska. Zachęcał, by znany Hymn o miłości z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian odczytywać osobiście – zastępując słowo „miłość” własnym imieniem i pytając siebie, czy rzeczywiście jestem cierpliwy, łaskawy, wolny od zazdrości i egoizmu.

W swoim słowie bp Włodarczyk podkreślał też, że sakrament małżeństwa jest przestrzenią nieustannego wzrostu miłości. – Nie można się obrażać na siebie i nie trzeba się zniechęcać – mówił, zachęcając małżonków, aby podczas rekolekcji odsunęli od siebie codzienny zgiełk i skoncentrowali się na Jezusie, którego zaprosili do swojej wspólnoty.

Obrazowo wyjaśnił także, że małżeństwo nie jest systemem wzajemnych rozliczeń. – Miłość to nie spółka akcyjna. 50 proc. udziału ja, 50 proc. udziału ona. Tylko 100 proc. – powiedział. Przyrównał relację małżonków do tańca na lodzie, w którym potrzebne są wzajemne zaufanie, współpraca, zgranie i przyjęcie różnic między kobietą i mężczyzną.

Jedną z uczestniczek rekolekcji jest Renata Polit z Pustkowej Góry, która przyjechała wraz z mężem. Jak przyznała, droga do świętości „na pewno nie jest łatwa”, ale z Bogiem wszystko staje się możliwe. Opowiadała również o doświadczeniu Bożego działania w sytuacjach, które początkowo wydają się człowiekowi nieoczywiste. – Czasami to, co po ludzku wydaje się takie nieoczywiste, dla Boga, jak się spojrzy z dystansem później, zaczyna się rozumieć, że to było działanie Boże – powiedziała. Jak zaznaczyła, rekolekcje są dla niej okazją, by „jeszcze bardziej wzrastać ku świętości”, uczyć się przyjmować wolę Bożą i za nią podążać.

Centralnym punktem sobotniego wieczoru jest adoracja „Serce przy Sercu”, łącząca modlitwę, uwielbienie, przebaczenie i pojednanie oraz modlitwę za małżeństwa. Rekolekcje „Podejmij drogę świętości” są więc nie tyle kolejnym spotkaniem formacyjnym, ile zaproszeniem, by małżonkowie na nowo odkryli, że ich wspólna droga do świętości zaczyna się od postawienia Chrystusa w samym centrum ich życia.

Biuro Prasowe Diecezji Bydgoskiej
Marcin Jarzembowski

print