26.09.2026

„W dziele krucjaty nie chodzi tylko o naszą wolność wobec wszelkich uzależnień, ale o bycie kolumną ratunkową zdążającą na pomoc zniewolonym braciom” – mówił bp Krzysztof Włodarczyk podczas 46. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Uczestnicy spotkali się w sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, gdzie modlili się, uczestniczyli w Drodze Krzyżowej, Mszy św. oraz konferencji poświęconej idei KWC.

Tegoroczna pielgrzymka odbywała się pod hasłem: „Nie smućcie się, bo ja zawsze będę z wami” – słowami przypisywanymi Matce Bożej w Gietrzwałdzie. Program rozpoczęło zawiązanie wspólnoty, następnie uczestnicy przeszli Drogą Krzyżową i uczestniczyli we Mszy św. pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Włodarczyka, delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. Ruchu Światło-Życie. Biskup wygłosił również konferencję.

W swoim wystąpieniu biskup Włodarczyk przypomniał, że Krucjata Wyzwolenia Człowieka wyrasta z duchowości Ruchu Światło-Życie i z dziedzictwa ks. Franciszka Blachnickiego. Jej początki wiążą się z odpowiedzią na wezwanie św. Jana Pawła II do przeciwstawiania się wszystkiemu, co poniża ludzką godność i zagraża dobru wspólnemu.

Biskup zwrócił uwagę, że dla ks. Blachnickiego abstynencja nie była celem samym w sobie. Miała być znakiem odpowiedzialności za drugiego człowieka, szczególnie za osoby zniewolone przez alkohol. „Wyrzeczenie się alkoholu ze względu na słabego brata” – przywołał jedną z zasadniczych myśli założyciela Ruchu Światło-Życie.

W konferencji podkreślono również, że problem uzależnienia nie może być sprowadzany wyłącznie do jednej sfery życia. Ksiądz Blachnicki postrzegał alkoholizm jako chorobę dotykającą całego człowieka, jego relacji i środowiska. Alkohol może dawać złudne poczucie wolności, podczas gdy w rzeczywistości prowadzi do coraz większego zniewolenia.

„Człowiek, który poprawia swój charakter, dokonuje małego remontu Rzeczypospolitej” – mówił bp Włodarczyk, wskazując, że przemiana osobista ma także wymiar społeczny. Polska, jak podkreślił, nie składa się przede wszystkim z instytucji i osób sprawujących władzę, ale z konkretnych ludzi. Ich uczciwość, odpowiedzialność i zdolność do wychowywania dzieci w wolności wpływają na kształt całego społeczeństwa.

Biskup Krzysztof Włodarczyk przypomniał, że post, modlitwa i jałmużna są duchowymi narzędziami walki ze złem. W przypadku KWC modlitwa nie jest jednak wyrazem bezsilności, lecz aktem zaufania Bogu i pierwszym krokiem działania. – Najpierw trzeba zaprosić Boga do konkretnego problemu, bo są takie sprawy, które bez Niego są nie do rozwiązania – zaznaczył. Jednocześnie podkreślił, że modlitwa nie może zastępować działania. Powinna prowadzić do decyzji i konsekwentnego wprowadzania w życie tego, co człowiek rozeznaje przed Bogiem.

Kulminacją konferencji była myśl, która – jak podkreślił bp Włodarczyk – pozwala spojrzeć na KWC szerzej niż tylko przez pryzmat abstynencji. – Krucjata Wyzwolenia Człowieka nie jest dziełem trzeźwościowym, ale ewangelizacyjnym – zauważył ordynariusz diecezji bydgoskiej.

Uczestnicy pielgrzymki podkreślali, że KWC jest dla nich przede wszystkim konkretnym sposobem życia i troski o najbliższych. – Nasze życie małżeńskie, rodzinne i bycie w ruchu byłoby zupełnie inne, gdybyśmy tej krucjaty nie podpisali – powiedzieli Joanna i Marek Dłuscy, para diecezjalna Domowego Kościoła. Jak zaznaczyli, decyzja o przystąpieniu do KWC jest dla nich związana z duchowością Ruchu Światło-Życie i dziedzictwem ks. Blachnickiego.

Ksiądz Piotr Wencel zwrócił uwagę na symboliczny charakter miejsca tegorocznego spotkania. – To jest spotkanie źródeł– powiedział, wskazując na Gietrzwałd jako miejsce objawień maryjnych oraz na związane z nimi wezwanie do trzeźwości.

Dla państwa Tkaczyk szczególnie mocno wybrzmiała myśl o ofierze składanej za osoby zmagające się z uzależnieniem. Rafał Guza przyznał natomiast, że szczególnie poruszyło go określenie członków KWC jako „kolumny ratunkowej” dla osób zniewolonych. Odniósł je również do dzieci, które dorastają w rodzinach dotkniętych problemem alkoholu.

Bożena Wabich mówiła o doświadczeniu wspólnoty oraz o tym, jak abstynencja wpływa na codzienne życie rodziny. – Moja ofiara jest tak naprawdę niewielka, a tyle otrzymuję ja sama i moja rodzina” – podkreśliła, wskazując na bezpieczeństwo domu i możliwość budowania nowej kultury wolnej od alkoholu. Jak dodała, jej dorosła córka również podjęła zobowiązanie KWC na całe życie.

Teresa Wuzała podzieliła się z kolei doświadczeniem wieloletniej modlitwy i abstynencji ofiarowanej w intencji osób uzależnionych. Jak powiedziała, wie o przynajmniej dwóch osobach, które po czasie całkowicie przestały pić. Zwróciła również uwagę na wpływ abstynencji na całą rodzinę. – Abstynencja jest bardzo zaraźliwa – zauważyła, opowiadając, że w rodzinach jej dzieci alkohol nie pojawia się już na świętach czy uroczystościach.

Gosia i Grzegorz Szweda zwrócili uwagę na jeszcze jeden wymiar KWC – troskę o rodzinę i kolejne pokolenia. – Alkoholizm to jest choroba całego człowieka i cały człowiek nie funkcjonuje przez trwanie w alkoholu – powiedzieli, odnosząc tę refleksję także do świadectw usłyszanych podczas pielgrzymki.

W Gietrzwałdzie spotkali się członkowie Krucjaty i Domowego Kościoła z różnych stron Polski. Dla wielu z nich pielgrzymka była nie tylko okazją do wspólnej modlitwy, ale także do umocnienia w podjętych zobowiązaniach i wymiany doświadczeń. Wspólnym mianownikiem wypowiedzi uczestników była przekonanie, że osobista abstynencja może stać się konkretnym darem składanym za drugiego człowieka – i początkiem przemiany całej rodziny.

Dzieło Krucjaty Wyzwolenia Człowieka jest związane z programem krzewienia abstynencji, zainicjowane również przez sługę Bożego ks. Blachnickiego i Ruch Światło-Życie. Idea KWC jest odpowiedzią na słowa św. Jana Pawła II, zawarte w jego liście pożegnalnym do Polaków z 23 października 1978 roku, w którym napisał: „proszę, abyście przeciwstawiali się wszystkiemu, co uwłacza ludzkiej godności i poniża obyczaje zdrowego społeczeństwa…”.

Biuro Prasowe Diecezji Bydgoskiej
Marcin Jarzembowski
Zdjęcia: Eugeniusz Reszkowski

print