Osoby represjonowane, rodziny ofiar reżimu, działacze „Solidarności”, przedstawiciele władz zebrali się w bydgoskim kościele św. Andrzeja Boboli na wspólnej modlitwie w 40. rocznicę wybuchu stanu wojennego.
„Modlimy się za tych, którzy wyżej cenili wolność niż życie. Woleli zachować twarz, niż żyć ze świadomością, że są zdrajcami” – mówił bp Krzysztof Włodarczyk. – Ludzie targani chęcią „normalności” i miłością do Ojczyzny, nie godzili się na upadlający system, nazywany wtedy „postępowym”, „przyszłościowym”. Zaczęli więc stanowić zagrożenie dla dotychczasowej „komunistycznej koncepcji” – powiedział.
Zaraz potem dodał, że „trzeba było z nimi coś zrobić”. – To komuniści ratując samych siebie, swoje pozycje i utopijny system, wprowadzili stan wojenny z 12 na 13 grudnia 1981 roku. Miało to zahamować aktywność społeczeństwa, dążącego do gruntownej reformy ustroju. My dziś ten dzień wspominamy – podkreślił.
HOMILIA
Świątynia, nad którą pieczę sprawują ojcowie jezuici, od wielu lat jest miejscem patronalnym dla Regionu Bydgoskiego NSZZ „Solidarność”. – 13 grudnia 1981 roku to jedna z najczarniejszych dat w historii naszej ukochanej Ojczyzny. To właśnie wtedy junta Jaruzelskiego wypowiedziała wojnę narodowi polskiemu. Za co? Za to, że przez wiele lat Polacy mieli dążenia wolnościowe – powiedział Piotr Duda.
Z udziałem przewodniczącego NSZZ „Solidarność”, przedstawicieli władz, przed kościołem został odsłonięty i poświęcony pomnik, upamiętniający wydarzenia sprzed czterech dekad. Znalazły się na nim m.in. słowa św. Jana Pawła II. „Niech zapanuje duch miłosierdzia, bratniej solidarności, zgody i współpracy oraz autentycznej troski o dobro naszej Ojczyzny”.
Pomnik powstał z inicjatywy NSSZ „Solidarność” Regionu Bydgoskiego i NSZZ RI „Solidarność” Regionu Kujawsko-Pomorskiego.
Tekst, nagranie, zdjęcia: Marcin Jarzembowski



