23.08.2026

„Pan Bóg czuwa nad nami, jest z nami, nigdy nas nie opuszcza. Jest w swoim Kościele i to jest najważniejsze” – mówił ks. kan. Tomasz Cyl podczas Mszy Świętej dziękczynnej za swoją posługę w parafii świętej Jadwigi Królowej na bydgoskim Wzgórzu Wolności. Z dniem 30 sierpnia 2026 roku, decyzją biskupa, zostanie zwolniony z urzędu proboszcza, by jako wikariusz generalny (pełni ten urząd od 9 października 2023 roku) podjąć szerszy zakres zadań w diecezji bydgoskiej.

Ksiądz kanonik Tomasz Cyl związany był z parafią od 1998 roku, najpierw jako wikariusz, a od 11 września 2006 roku jako proboszcz. W uroczystości uczestniczyli parafianie, kapłani, bydgoszczanie, zaproszeni goście oraz przyjaciele wspólnoty.

W homilii ks. kanonik Tomasz Cyl mówił, że po ludzku jego plany wyglądały inaczej. Chciał kontynuować duszpasterskie dzieła i prace prowadzone w świątyni. – Cieszyłem się, że nie będę musiał się przeprowadzać. A jednak jest inaczej – przyznał.

Podkreślał, że decyzję o zmianie posługi przyjmuje w duchu kapłańskiego posłuszeństwa. – Wola Boża jest tak ważna w życiu każdego człowieka wierzącego, a tym bardziej kapłana, który w każdej chwili ma być dyspozycyjny – mówił. – Przez całe życie staram się tę wolę podejmować – dodał.

Odchodzący proboszcz dziękował za lata wspólnej drogi: kapłanom, siostrom zakonnym, pracownikom parafii, osobom zaangażowanym w liturgię, szkołę, przedszkole i codzienne życie wspólnoty. – Dziękuję wam, siostry i bracia, za to, że jesteście, za świadectwo waszej wiary. Wszystkim za wszystko dziękuję – powiedział.

Wspomniał również o swojej mamie. – Chociaż, jak wiecie, jestem już w dojrzałym wieku, to dla mojej mamusi zawsze jestem jej małym synem – mówił. Prosił także parafian o przebaczenie za „niepotrzebne, może nerwowo wypowiedziane słowo”, niewłaściwy gest czy niewykorzystane okazje do czynienia dobra.

W imieniu parafian ks. kanonikowi Tomaszowi Cylowi dziękował Edward Małachowski. Wskazywał, że przez dwie dekady posługi proboszczowskiej zmieniało się nie tylko otoczenie świątyni, ale przede wszystkim życie wspólnoty. – Podejmowane dzieła realizowałeś najpiękniej, jak można było. Piękniał Dom Boży wraz z otoczeniem, piękniała modlitwa w jego wnętrzu, piękniała posługa liturgiczna przy ołtarzu, piękniały homilie, kazania i nauki – mówił Małachowski. – Serce nasze, pobudzane tym całym pięknem, bardziej chciało oddawać się Bogu – podkreślał.

Dodał, że parafia żegna proboszcza z żalem, ale także z wdzięcznością i modlitwą na nowy etap jego pracy dla diecezji. – Z Chrystusowego poruczenia, choć układanego decyzjami ludzkimi, obejmujesz owczarnię w wymiarze diecezjalnym – podkreślał.

W imieniu kapłanów głos zabrał ks. Łukasz Kucharski, wikariusz parafii. Mówił o ks. kanoniku Tomaszu Cylu nie tylko jako o przełożonym, ale o człowieku, który przez codzienną obecność i troskę budował kapłańskie braterstwo. – Byłeś proboszczem, ale to było z dekretu biskupa. A to, że byłeś ojcem, było z relacji. Ojcostwo nie bierze się z urzędów – mówił ks. Kucharski. – Byłeś dla nas tym, do którego można przyjść z ważną sprawą, problemem, pytaniem, a czasem po prostu, żeby porozmawiać – mówił.

Kapłani ofiarowali odchodzącemu proboszczowi kielich do sprawowania Eucharystii. – Nie jest to przypadkowy prezent. Jest znakiem tego, co przez wszystkie lata było i pozostaje w centrum naszego kapłańskiego życia: Chrystusa obecnego w Eucharystii – wyjaśniał ks. Kucharski. – Niech przypomina o tej parafii i o kapłanach, z którymi tutaj pracowałeś – dodał.

Ksiądz kanonik Tomasz Cyl prosił parafian, aby z radością, wdzięcznością i miłością przyjęli jego następcę, ks. Macieja Tyckuna. Na zakończenie przypomniał słowa św. Pawła: „Wszystko z Niego i przez Niego, i dla Niego”.

Biuro Prasowe Diecezji Bydgoskiej
Marcin Jarzembowski
Zdjęcia: Wiesław Kajdasz

print