26.09.2026

„Nie wszystko od nas zależy, ale bez nas może być gorzej” – powiedział abp Jan Romeo Pawłowski, nuncjusz apostolski w Grecji, podczas spotkania z uczestnikami Oazy Rekolekcyjnej Ewangelizacji dla Małżeństw w Oinoi pod Atenami. W rozmowie mówił m.in. o potrzebie ewangelizacji, znaczeniu Eucharystii, małżeństwie oraz doświadczeniu Kościoła w Grecji.

„Gdziekolwiek się przyjedzie, od razu jest się w domu. Ta uniwersalność jest jednym z wielkich skarbów katolicyzmu” – powiedział.

Nuncjusz zwrócił uwagę, że Kościół w Europie mierzy się dziś z postępującą sekularyzacją. Dotyczy to również Grecji, mimo jej silnego zakorzenienia w tradycji prawosławnej. Zdaniem abp. Pawłowskiego chrześcijanie muszą szukać nowych dróg dotarcia do młodych. – Gdzieś się pogubiliśmy, może nie zadbaliśmy o młodych, nie trafiając ze współczesnym przekazem. Może trzeba, byśmy szukali nowych dróg – zauważył.

W ocenie arcybiskupa jednym z ważniejszych zadań jest ponowne odkrycie podstaw chrześcijaństwa. Szczególne znaczenie przypisał formacji eucharystycznej. Wielu ludzi – jego zdaniem – szuka niezwykłych doświadczeń duchowych, ponieważ nie odkryło bogactwa tego, co już otrzymuje w Eucharystii, sakramencie pokuty i modlitwie. – Bardzo duże znaczenie ma ewangelizacja wewnątrz Kościoła, przywracająca świadomość eucharystyczną – podkreślił. Abp Pawłowski zachęcał również do cierpliwości. Efekty ewangelizacji nie zawsze są widoczne od razu. – Potrzeba czasu – mówił, przypominając, że wzrost jest ostatecznie dziełem Boga.

W kontekście ewangelizacji rodzin abp Pawłowski zwrócił uwagę na rozdźwięk między zewnętrzną oprawą uroczystości a jej duchowym znaczeniem. Wiele uwagi poświęca się szczegółom ślubu, podczas gdy łatwo zapomnieć o tym, co najważniejsze – relacji z Bogiem. – Jeżeli w sercu nie ma relacji z Bogiem, to wszystko nie ma sensu – przestrzegał.

Mówiąc o Kościele w Grecji, abp Pawłowski podkreślił, że chrześcijanie muszą uczyć się dostrzegać procesy zachodzące w społeczeństwie ponad podziałami. Sekularyzacja dotyka bowiem różnych wspólnot i stawia je przed podobnymi pytaniami o przyszłość wiary. – Trzeba, byśmy szukali nowych dróg. Uważam, że to jest taki czas, który jest nam dany, by iść do przodu – powiedział. Jego zdaniem ważna jest także zdolność do spotkania z innymi kulturami bez bezrefleksyjnego kopiowania ich rozwiązań.

Abp Jan Romeo Pawłowski zachęcał uczestników spotkania, by nie zniechęcali się pozornie małymi efektami swojej działalności. Przywołał obraz „reszty Izraela” – niewielkiej grupy ludzi, przez którą Bóg może dokonywać wielkich rzeczy. I dodał: „nie wszystko od nas zależy, ale bez nas może być gorzej”. W tym duchu przypomniał słowa św. Pawła o sianiu i podlewaniu. Człowiek ma przygotować grunt, siać i podlewać, aby „Pan Bóg dał wzrost”.

Biuro Prasowe Diecezji Bydgoskiej
Marcin Jarzembowski

print