21.02.2026

„Ubolewamy nad tym, że w ogóle takie wydarzenia mają miejsce. Jeszcze bardziej smucimy się, jeśli krzywdzicielami są osoby duchowne” – mówił 20 lutego na wstępie Drogi Krzyżowej w Katedrze św. Marcina i św. Mikołaja w Bydgoszczy biskup Krzysztof Włodarczyk z okazji Dnia modlitwy i solidarności z osobami skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym.

„Patrzymy na Jego oblicze, wyniszczone z miłości do każdego z nas. Rozważając poszczególne stacje, w osobach skrzywdzonych zobaczmy twarz Jezusa. W Jezusie szukajmy nadziei i ocalenia. Ocalenia dla tych, którzy dokonali takich czynów, by przez Boże miłosierdzie dostąpili odrodzenia duchowego, przebaczenia. Jeszcze bardziej nadziei dla tych, którzy żyją z traumą, są zniechęceni życiowo, mają są obrażeni na wspólnotę Kościoła” – dodał ordynariusz diecezji bydgoskiej.

Biskup Krzysztof Włodarczyk wyraził wdzięczność wobec tych, którzy przyszli, by spotkać się na modlitwie, którą porównał do empatii. – Staramy się wejść w sytuację osób skrzywdzonych, w to, co przeżyli, niosą w sercu. Patrzymy na ten ból zranienia, braku miłości. Pozostajemy jednak w nadziei, którą odnajdujemy właśnie w Jezusie. Będąc nią przeniknięci, ufamy, że spełni się obietnica Pana, zapisana u proroka Izajasza: „Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie… Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: „Oto jestem!”.

„Nie jest łatwo stanąć dzisiaj przed wami – mówił ks. dr Szymon Gołota, rozpoczynając homilię podczas Mszy św. Duszpasterz ds. pomocy wykorzystania seksualnego, ich rodzinom i wspólnotom kościelnym dodał, że nie widzi innego odniesienia do swoich rozważań jak Pismo Święte. Oparł się na rozważaniu fragmentu z 2 Księgi Samuela. Wskazał, że w 13 rozdziale tej Księgi znajduje się chyba najmocniejszy opis brutalnego i bezkompromisowego wykorzystania dziewczyny przez swojego dorosłego, przyrodniego brata. – Na imię jej Tamar, a bratu Amnon, oboje byli dziećmi Króla Dawida – mówił.

Według ks. dr. Szymona Gołoty, w tym fragmencie znajduje się cała anatomia zła, jakie niesie z sobą przemoc seksualna. – Jak w soczewce odbijają się również współczesne problemy Kościoła. W tym fragmencie widzę także dramaty osób, które do mnie przychodziły, jakie wspierałem – dodał kapłan. Rozważając ten fragment Biblii, zwrócił uwagę na: (1) procesy tworzenia się struktur zła, (2) perfidie pułapek zakładanych na osoby zależne, (3) koszmar wykorzystania, (4) reakcje obserwowane w Kościele, takie jak zagubienie, zemsta i obojętność. – Jeżeli się nie reaguje, to we wspólnocie Kościoła postępuje destrukcja – przestrzegał. Zauważył, że od czasów życia Tamar i Amnona minęło trzy tysiące lat, a postawy ludzi są dokładnie takie same. – Jednak my tym różnimy się od nich, że będąc w Kościele, opromienieni jesteśmy mocą Ducha Świętego. I ten, poraniony grzechem Kościół, jest miejscem rozlewania się potężnej, uzdrawiającej łaski Chrystusa. Dzięki Niemu nie jesteśmy skazani na powtarzanie schematów zła – dodał duszpasterz diecezji bydgoskiej ds. pomocy wykorzystania seksualnego, ich rodzinom i wspólnotom kościelnym.

W katedrze modliła się Katarzyna Stramowska – psycholog i psychotraumatolog, członek zespołu wsparcia dla osób skrzywdzonych oraz ich rodzin, któremu przewodniczy delegat biskupa ds. ochrony dzieci i młodzieży oraz delegat ds. pomocy ofiarom wykorzystania seksualnego, ich bliskim i wspólnotom kościelnym. – Bardzo się cieszę, że doczekałam czasów, w których otwarcie mówimy o wykorzystaniu seksualnym w Kościele katolickim, z poszanowaniem bólu i cierpienia, jakie pokrzywdzeni niosą przez lata. Dziś już nie są sami. Mam świadomość, że nie da się cofnąć bolesnych wydarzeń. To, co możemy dzisiaj, to spojrzeć jednocześnie przez dwie soczewki. Po pierwsze uczynić wszystko, by reagować stanowczym NIE na krzywdzenie innych, bądź też sprawić, by więcej nie dochodziło do czynów przemocy; a po drugie osobom skrzywdzonym okazać uważność i autentyczną obecność. A w tej obecności nie ma miejsca na interpretacje i oceny, za to jest przestrzeń na empatię. I tu zacytuję słowa księdza Biskupa, które dla mnie są pomostem pomiędzy psychologią a religią – potrafimy również wyrażać empatię poprzez modlitwę.

Psycholog zaznaczyła, że kiedy spotyka się z osobami skrzywdzonymi i słucha ich historii, jest świadkiem ogromnego cierpienia, smutku, goryczy, złości i buntu – zarówno wobec systemu, jak i wobec konkretnych księży. – Słyszę też, że niektórzy nigdy więcej nie przekroczą progu kościoła. W takich chwilach najbardziej potrzebują kogoś, kto pomieści wszystkie uczucia, które noszą w sobie od lat – powiedziała, dodając, że zdarza się również, iż niektóre osoby wracają do wspólnoty, co jest dla niej źródłem radości. – Bardzo często na modlitwie zawierzam tych, których wspieram. Jednocześnie także proszę Ducha Świętego o wsparcie dla mnie samej, by móc pomieścić trud, ból i cierpienie, któremu towarzyszę. Jestem poruszona słowem Bożym ks. dr. Szymona Gołoty, który bardzo jasno i wprost nazwał wykorzystanie wykorzystaniem – powiedziała Katarzyna Stramowska.

Do włączenia się w modlitwę zaproszone zostały wszystkie wspólnoty diecezji, a szczególnymi miejscami przeżywania tego dnia były cztery parafie – Katedralna, świętej Jadwigi Królowej w Bydgoszczy, świętego Jakuba Mniejszego Apostoła w Dąbrówce Nowej, a także świętego Mikołaja i błogosławionego Biskupa Michała Kozala w Krostkowie.

Biuro Prasowe Diecezji Bydgoskiej
Marcin Jarzembowski

print