28.02.2026

Do postu relacyjnego, który polega na odmawianiu sobie nie rzeczy lecz zachowań oraz postaw, jakie niszczą więź, oddalają serca i zamykają na drugiego człowieka zachęcał uczestników 51. Kongregacji Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie na Jasnej Górze, bp Krzysztof Włodarczyk.

Według biskupa bydgoskiego, który przewodniczył 28 lutego Mszy św. w bazylice, warto w Wielkim Poście zapytać siebie nie tylko z czego zrezygnuję, ale także jakim człowiekiem chcę być dla tych, których spotykam na drodze mojego życia.

Delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Ruchu Światło-Życie wymienił najpierw „post od narzekania na męża, żonę, dzieci, innego człowieka albo na codzienność”. – Gdy narzekamy, skupiamy uwagę na brakach, błędach lub niedoskonałościach drugiego człowieka. Tym samym bardzo często sami sobie odbieramy zdolność do dostrzegania dobra albo wysiłku, który jest już przez kogoś wkładany. W takiej atmosferze trudno budować relację tam, gdzie jedna strona czuje się ciągle niespełniająca oczekiwań – mówił.

Następnie bp Włodarczyk wymienił „post od szukania winnego w codziennych przeciwnościach”. – Gdy szukamy winnego, bardzo łatwo wchodzimy w logikę oskarżania i tzw. „mózg na sali sądowej”, tzn. za wszelką cenę chcemy wskazać sprawcę, osądzić go, a czasem nawet ukarać. Staje się polem walki, ponieważ zamiast „my przeciwko problemowi” robi się „ja przeciwko tobie” – mówił, dodając, że post od szukania winnego uczy pokory i łagodności. Przypomina też, że wszyscy popełniamy błędy i potrzebujemy bardziej zrozumienia niż osądu.

Kolejnym elementem postu relacyjnego jest według biskupa „post od kłótni”. Nie oznacza on rezygnacji z rozmów o trudnych sprawach, ale rezygnację z ranienia słowem. Na przykład odłożenie rozmowy na moment, gdy emocje opadną, i znalezienie czasu, by mówić „z serca” a nie „przeciwko” drugiej osobie.

Na czwartym miejscu delegat wymienił „post od toksycznego milczenia”. Według biskupa Włodarczyka oznacza on gotowość do powrotu do dialogu. – To decyzja, by nie używać ciszy jako formy kary, lecz traktować ją jako chwilę potrzebną do uspokojenia i zebrania myśli. W relacjach milczenie może być darem, gdy służy słuchaniu, ale staje się ciężarem, gdy ma na celu dominację i udowodnienie swojej racji – podkreślił.

Następnie biskup bydgoski zwrócił uwagę na „post od oczekiwania, że to druga osoba się zmieni”. – Domyśli się lub zrobi coś, by nas uszczęśliwić. Gdy czekamy, aż ktoś się domyśli, oddajemy mu odpowiedzialność za własne szczęście. Tymczasem żaden człowiek nie potrafi czytać w myślach. Niewypowiedziane oczekiwania łatwo zamieniają się w rozczarowanie, a rozczarowanie – w pretensję. Wtedy tylko krok od tego, by oddalić się od siebie – przestrzegał.

Stąd według biskupa Krzysztofa Włodarczyka, gdy przestajemy wymagać, by ktoś nas „uszczęśliwiał”, relacja zaczyna zdrowieć. Pojawia się więcej wolności, mniej presji i więcej przestrzeni na autentyczne gesty miłości – nie z obowiązku, ale z wyboru.

„Oddajemy się w opiekę Niepokalanej, dziękując za Ruchu Światło-Życie, założyciela – sługę Bożego księdza Franciszka Blachnickiego. Prosimy, by Maryja dalej nas prowadziła, uczyła słuchać Jezusa, wspomagała w realizacji charyzmatu przez służbę” – mówił delegat KEP w jasnogórskiej bazylice.

Biuro Prasowe Diecezji Bydgoskiej
Marcin Jarzembowski
Zdjęcia: Eugeniusz Reszkowski

print