05.05.2026
W Pałacu Młodzieży w Bydgoszczy wybrzmiały słowa, które niosły więcej niż oficjalne przemówienia. Były łzy wzruszenia, duma, wdzięczność i prawda o codzienności rodzin wychowujących dzieci z niepełnosprawnością. Podczas obchodów Dnia Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną można było wsłuchać się w głos matki mówiącej o miłości, która wraca „w najpiękniejszej postaci”, o trudzie, który nie pozbawia siły, lecz nadaje sens, i o godności, której nie można odebrać.
Sala widowiskowa stała się wyjątkową przestrzenią spotkania, uważności i wzajemnego szacunku. Do wspólnego świętowania zaprosili gości dyrekcja, grono pedagogiczne oraz uczniowie Zespołu Szkół nr 31 Specjalnych w Bydgoszczy. Osiemnasta edycja wydarzenia była okazją do odkrywania i afirmowania godności, wartości, piękna i niepowtarzalności życia osób z niepełnosprawnością.
Jak przypomniano podczas uroczystości, „godność jest najcenniejszym dobrem człowieka, który dzięki niej przewyższa swoją wartością cały świat materialny”. Tego dnia te słowa Jana Pawła II nie były cytatem, ale doświadczeniem. –Czuję wielką dumę, radość i satysfakcję z tego wyjątkowego dnia, który dziś wspólnie przeżywamy. To piękne docenienie nas, naszych dzieci oraz nauczycieli, którzy z ogromnym zaangażowaniem i sercem podchodzą do swojej pracy – mówiła Katarzyna Bartoszewska, mama Jana.
W jej słowach nie było patosu. – To codzienna wspinaczka na trudną górę – wymagająca i pełna wyzwań, ale jednocześnie dająca ogrom satysfakcji i radości. Oczywiście pojawiają się także trudne momenty, jednak uczymy się je przezwyciężać. To wysiłek, ale z drugiej strony wraca do nas miłość – i to w najpiękniejszej postaci – podkreślała.
I właśnie ta miłość – cicha, cierpliwa, codzienna – stała się najmocniejszym świadectwem tego dnia. – Jako mama otrzymuję coś bezcennego: odwzajemnioną, bezgraniczną miłość oraz zaufanie dziecka – zarówno do nas, rodziców, jak i do nauczycieli, wychowawców i opiekunów – mówiła Bartoszewska.
Nie zabrakło też słów o przyszłości – tej, która dla wielu rodzin wciąż pozostaje największą troską. – Przede wszystkim życzyłabym rodzicom i dzieciom wytrwałości, siły w walce o swoje prawa oraz poczucia bezpieczeństwa – tak, abyśmy my i nasze dzieci byli zabezpieczeni także w przyszłości. To nasze wielkie marzenie, bo w tym obszarze wciąż pozostaje jeszcze wiele do zrobienia – zaznaczyła.
Tuż po niej wybrzmiał głos jej syna – prosty, szczery, mocny. – Witam gości – takie spotkania są wyjątkowe. Pokazujemy, że my, osoby z niepełnosprawnością, jesteśmy prawdziwą perełką naszego świata i regionu – powiedział Jan Bartoszewski, uczeń Zespołu Szkół nr 31 Specjalnych w Bydgoszczy.
Było w tych słowach wszystko: godność, pewność siebie i cicha duma. Bez potrzeby tłumaczenia i dopowiadania. Jedno zdanie wystarczyło, by przypomnieć, że nie chodzi o współczucie, lecz o dostrzeżenie wartości. Dzień Godności był także świętem tych, którzy są blisko każdego dnia – nauczycieli, terapeutów i wychowawców. – Jesteśmy placówką – zespołem szkół – w której szacunek do drugiego, niepełnosprawnego człowieka zajmuje szczególne miejsce –mówiła Renata Lutowska z Zespołu Szkół nr 31 Specjalnych w Bydgoszczy.
Jak podkreślała, to właśnie uczniowie są dla dorosłych najważniejszą lekcją człowieczeństwa. – Czego uczą mnie osoby z niepełnosprawnością? Przede wszystkim naturalności, prawdy, bezpośredniości i autentyczności. W tych relacjach nie ma fałszu – jest szczerość, prawda i często bardzo głęboka więź. Osoby te nie lubią udawania. Są po prostu niezwykle szczere – podkreśliła.
Joanna Walczak mówiła o tym, że osoby z niepełnosprawnością przywracają właściwe proporcje światu, który zbyt często gubi to, co najważniejsze. – Dają nam radość, uczą cieszyć się z małych rzeczy i pokazują, co w życiu jest naprawdę ważne: miłość, szacunek i dobroć. Uczą nas, by być dla siebie nawzajem dobrymi i życzliwymi oraz by sobie pomagać – zaznaczyła.
Dyrektor ZS nr 31 Specjalnych w Bydgoszczy Łukasz Dąbrowski przypomniał, że godność nie może być jedynie słowem wypowiadanym od święta. – Dzień Godności to nie tylko okazja do refleksji, ale także do działania. To moment, w którym powinniśmy zadać sobie pytanie: czy na co dzień dostrzegamy drugiego człowieka? Czy potrafimy okazać szacunek, cierpliwość i zrozumienie, zwłaszcza wobec tych, którzy najbardziej tego potrzebują? – mówił.
Jak podkreślił, godność nie wyraża się w deklaracjach, lecz w codziennych gestach. – Godność wyraża się w uśmiechu, dobrym słowie i gotowości do pomocy. Wyraża się także w budowaniu świata bardziej otwartego i sprawiedliwego, w którym każdy człowiek ma swoje miejsce i czuje się ważny – zaznaczył.
O systemie, który wciąż wymaga zmian, mówił Paweł Bednarski, pełnomocnik wojewody kujawsko-pomorskiego ds. osób z niepełnosprawnościami. – Wciąż jednak wiele pracy przed nami. Wierzę jednak, że połączenie sił strony rządowej i samorządowej oraz zaangażowanie organizacji pozarządowych przynosi – co zresztą widzimy w ostatnich latach – wymierne efekty – podkreślił.
Biskup bydgoski Krzysztof Włodarczyk mówił o godności jako wartości, której nie można utracić. – Każdy z nas nosi imię „Oryginał”, bo nikogo takiego jak każdy z nas nie ma, nie było i nie będzie – powiedział ordynariusz diecezji bydgoskiej. I dodał słowa, które stały się jednym z najmocniejszych przesłań tego dnia. – Godności nie da się utracić. Nawet jeśli czasem sami próbujemy ją umniejszać – wobec siebie czy wobec drugiego człowieka – ona pozostaje niezbywalną wartością każdego z nas.
W Bydgoszczy nie mówiono więc o niepełnosprawności w kategoriach ograniczenia. Mówiono o człowieku, jego miejscu, wartości, prawie do szacunku, bezpieczeństwa i obecności. I właśnie dlatego najważniejsze słowa tego dnia nie padły z mównicy, lecz z serca matki, która wie, ile kosztuje codzienność – i ile jest w niej miłości.
Biuro Prasowe Diecezji Bydgoskiej
Marcin Jarzembowski



