12.04.2026
„Katyń jest bezdyskusyjnym dowodem dającym świadectwo o świecie rządzonym przez ludzi wyzwolonych od Boga Miłości, a oddanych we władzę własnych żądz” – mówił biskup Krzysztof Włodarczyk.
W bydgoskim Sanktuarium Nowych Męczenników, w Niedzielę Miłosierdzia Bożego, uczczono 86. rocznicę zbrodni katyńskiej, a także 83. rocznicę jej ujawnienia. W modlitwie uczestniczyli m.in. przedstawiciele Rodziny Katyńskiej, IPN oraz władz.
Biskup Krzysztof Włodarczyk poprowadził swoją homilię od obrazu znanego z kultury – bohatera filmu „Vabank” Henryka Kwinto – który dzięki „absolutnemu słuchowi” potrafił otwierać sejfy. Ten motyw stał się punktem wyjścia do ukazania Chrystusa jako Tego, który „ma absolutny słuch, jeśli chodzi o nasze serce” i potrafi dotrzeć nawet do najbardziej zamkniętego wnętrza człowieka.
Nawiązując do Ewangelii o spotkaniu Zmartwychwstałego z apostołami, biskup zwrócił uwagę na powracający motyw zamkniętych drzwi. – Pan Jezus potrafi przechodzić przez mury, potrafi podważyć kamień z grobu, ale nie chce forsować na siłę naszego serca, nie wedrze się wbrew naszej woli – mówił. Jak podkreślił, Chrystus „staje i czeka”, a człowiek – jak apostoł Tomasz – musi sam podjąć decyzję otwarcia się na wiarę i miłosierdzie. W tym kontekście wskazał na sens Niedzieli Miłosierdzia Bożego: „jednego z najpiękniejszych świąt bardzo bliskich ludzkiemu sercu”, bo – jak zaznaczył – „wszyscy potrzebujemy Bożego miłosierdzia”. Przywołując nauczanie papieża Franciszka, przypomniał, że „Miłosierdzie to Imię Boga” i że Bóg „nigdy nie męczy się przebaczaniem”, a całe to orędzie – jak podkreślił – pozostaje szczególnie aktualne „w dzisiejszym świecie”, w którym tak bardzo potrzeba zarówno Bożego, jak i ludzkiego miłosierdzia.
Z tej ewangelicznej perspektywy bp Włodarczyk przeszedł do refleksji nad Katyniem, odwołując się do słów św. Jana Pawła II. Przypomniał, że ofiary zbrodni „zapłaciły szczególną cenę naszej wolności”, a „sprawa Katynia jest stale obecna w naszej świadomości i nie może być wymazana z pamięci Europy”. Jak zaznaczył, prawdę o tej tragedii trzeba rozważać „na kolanach i przy jasnym świetle Ewangelii”, bo przypomina ona, „że wolność jest darem cennym, bo bardzo kosztownym”.
W tym świetle padły najmocniejsze słowa homilii: – Katyń jest bezdyskusyjnym dowodem dającym świadectwo o świecie rządzonym przez ludzi wyzwolonych od Boga Miłości, a oddanych we władzę własnych żądz”. Zdaniem biskupa, ofiara „Polskich Męczenników Wschodu” nie należy wyłącznie do przeszłości, lecz „czynnie włącza się we współczesną dyskusję o wolności i patriotyzmie.
Hierarcha wskazał przy tym wyraźne kryteria moralne: „honor, majestat, wolność i niepodległość Polski i Polaków są cenniejsze niż życie”, ale jednocześnie „honor i wolność nie chodzą drogami kłamstwa, propagandy, złodziejstwa, niesprawiedliwości i nieuczciwości”. Jak dodał, „niepodległości i suwerenności nigdy nie jest po drodze ze zdradą i kolaboracją”.
Zwieńczeniem tej refleksji była myśl o pamięci – zakorzenionej zarówno w historii, jak i w wierze. Biskup podkreślił, że „Bóg jest Miłością, ale też jest Pamięcią, Wieczną Pamięcią”, przywołując słowa proroka Izajasza: „Czy może matka zapomnieć o swym dziecku? (…) ja nie zapomnę o tobie”.
W tym duchu postawił pytania o odpowiedzialność wspólnoty narodowej: czyż może Polska zapomnieć o swych dzieciach, które dla jej wolności krwi własnej i życia nie szczędziły? – i odpowiedział jednoznacznie: „nie wolno jej!”.
Uroczystości zakończyły się modlitwą przy krzyżu katyńskim przed sanktuarium.
Biuro Prasowe Diecezji Bydgoskiej
Marcin Jarzembowski
Zdjęcia: Tadeusz Pikul



